Teksty (Reklama: cukrzyca ,tłumacz przysięgły ruda śląska )
Nie warto się przejmować. K’vin wolał uspokoić partnerkę, obawiając się, że pośle jakąś ciętą uwagę w ślad za odchodzącym. Chciałabym być w Bitrze, gdy dosięgnie ich pierwszy Opad mruknęła. Jego szczęście, że nie podlega nam, lecz Bendenowi, prawda? odparł z ironią. Prawda zgodziła się i pozwoliła się poprowadzić na miejsce, gdzie przy wielkim konferencyjnym stole zwykle zasiadali Przywódcy Weyru Telgar. Chyba przez ostatni tydzień nikt nawet oka nie zmrużył w tej Warowni skomentowała, gładząc flagę z herbem Telgaru, która okrywała blat przed ich krzesłami. Jak to ślicznie wygląda szepnęła, odsuwając krzesło, również ozdobione rysunkiem czarnych ziaren na białym polu. Stół składał się z mniejszych, spojonych ze sobą stolików, tworzących okrąg o pościnanych bokach. Władcy Weyru i Warowni Telgar siedzieli pomiędzy Dalekimi Rubieżami a Tillekiem, gdyż wszystkie trzy posiadłości leżały w północnych regionach. Naprzeciw nich posadzono Władców Isty i Keroonu, których herby pyszniły się słonecznymi barwami. Weyr Benden z Bitrą znajdował się z jednej strony, a Nerat z Warownią Benden po drugiej. Na spotkanie zaproszono także Głównego Inżyniera, Naczelnego Medyka i Rektora Uniwersytetu. U szczytu stołu zasiadali Władcy Fortu, najstarszej siedziby, mając u boku Panów Ruathy i Południowego Bollu. Tym razem oni mieli przewodniczyć obradom

(Reklama: , porady psychologiczne , Gry Online )
