Teksty (Reklama: Kasyno gry ,)

Jeszcze nie odkorkowaliście wina? spytał niecierpliwie ktoś z tyłu. Odwrócili się i ujrzeli winiarza Hegmona, niewysokiego, mocno zbudowanego mężczyznę o siwych włosach, zaczerwienionej twarzy i wiśniowym nosie, który w żartach zawsze określał jako chorobę zawodową. Zrób nam ten zaszczyt. Tashvi wskazał na schłodzone butelki. Hegmon chętnie się zgodził i wkrótce w jego doświadczonych rękach korek śmignął z szyjki z głośnym puknięciem. Wino spieniło się nieco, ale mistrz prędko podstawił kieliszek i nie uronił ani jednej kropli. Tym razem nam się udało stwierdził, napełniając podsuwane po kolei kieliszki. Wygląda bardzo atrakcyjnie, nieprawdaż? Salda uniosła kieliszek i przyglądała się wędrującym w górę bąbelkom. Thea, Pani Warowni Dalekich Rubieży poszła w jej ślady, a potem powąchała płyn. Ach, na honor, te bąbelki łaskoczą stwierdziła i zasłoniła nos dłonią w sam czas, by ukryć kichnięcie. Spróbujcie wreszcie tego wina domagał się Hegmon. Mmm zachwycił się Tashvi, a głos Kizana odpowiedział mu jak echo. W dodatku jest wytrawne pochwalił kapitan

(Reklama: , www.partneropony.pl , biuro rachunkowe Warszawa )