Teksty (Reklama: ,)
Cherry skromnie spuściła oczy. To się może wkrótce zmienić zauważył jej mąż. Przybyliśmy na Zgromadzenie drogą lądową, ale powinniśmy chyba sprawdzić, czy nam coś przypadkiem nie przysługuje… Ależ oczywiście, kapitanie odparł natychmiast G’don, Przywódca Weyru Dalekich Rubieży. Nie wykorzystujecie nawet połowy lotów, do których macie prawo. Mari, jeźdźczyni królowej, przytaknęła i uśmiechnęła się zachęcająco na widok przerażonej miny Cherry. Cóż widzę? dokuczał żonie Kizan. Kobieta, która potrafi bez jednej skargi wytrzymać na żaglowcu sztorm o mocy dziewięciu stopni, niepokoi się na myśl o podróży na smoku? Cherry chciała się odciąć, ale nie potrafiła znaleźć słów. Nie ma z czego się śmiać łagodziła Mari. Lot na smoku bardzo różni się od żeglowania własnym statkiem, ale mało kto odmówiłby sobie przejażdżki. Ach, ja wcale nie odmawiam żarliwie odpowiedziała dziewczyna. Jak dziecko, które boi się, że odbiorą mu obiecaną zabawkę pomyślał K’vin, z trudem ukrywając uśmiech. Dajcie jej wreszcie spokój skarciła wszystkich Salda, Pani na Telgarze. Pamiętam, jak sama pierwszy raz leciałam na smoku… Nie do wiary, to było przecież tak dawno wtrącił jej mąż, Lord Tashvi. Za to nie pamiętasz, gdzie wsadziłaś ten stos dodatkowych koców… Tylko nie zaczynaj od nowa! zmarszczyła brwi Salda, ale wszyscy przy stole, włącznie z młodą Cherry, doskonale wiedzieli, że Władcy Telgaru często toczą takie słowne pojedynki

(Reklama: , przeprowadzki kraków , Pozycjonowanie stron )
